"Firma IBM zaprezentowała niedawno wyniki badania „2011 IBM Global Utility Consumer Survey”. Jego celem było określenie potrzeb odbiorców energii na całym świecie. Badanie objęło 10 tys. osób w 15 krajach na całym świecie, w tym z Polski. Naukowcy odkryli, że ludziom brakuje podstawowej wiedzy, jak zredukować zużycie prądu i czerpać korzyści z inteligentnej energii. Eksperci firmy nazywają taką ignorancję wręcz "nowym typem problemów energetyki".

Ponad 30 proc. ankietowanych nigdy nie słyszało terminu "dolar za kWh”, a ponad 60 proc. nie zna znaczenia terminów takich jak "inteligentne sieci" oraz "inteligentne liczniki".

Polacy wypadli znacznie poniżej średniej. Ponad 3/4 mieszkańców naszego kraju nie ma pojęcia, czym są inteligentne sieci energetyczne. Nie jest to zaskoczenie, skoro naszym sieciom energetycznym inteligencji jeszcze brakuje. Powoli oswajamy się z konkurencją na tym rynku, bo przecież niedawno panował na nim monopol, a metodą obniżenia rachunków za prąd było chyba tylko nielegalne obejście licznika.

Tymczasem opracowane już technologie pozwalają na optymalne zarządzanie energią, produkowaną zarówno przez duże elektrownie, jak i - coraz liczniejsze bateriee słoneczne lub niewielkie farmy wiatrowe.

- Spodziewamy się w ciągu roku-dwóch zmian w polskim prawie, które przyspieszą rozwój energetyki rozproszonej. Dzięki temu klienci i firmy trzecie zaczną się interesować inteligentnymi sieciami energetycznymi - dodaje.

Co ciekawe, Polacy deklarują, że dobrze wiedzą, za co płacą. 61 proc. respondentów potrafiło opisać, czym jest taryfa czasowo-strefowa. Wydaje się więc, że w badaniach IBM Polacy pozytywnie się wyróżniają.

- Wydaje się, że tak - odpowiada Elżbieta Starakiewicz. - Jednak ta duża wiedza jest pozorna - wynika ze skrajnej prostoty oferty polskich koncernów energetycznych. Bo jak już zaczyna się rozmawiać o licznikach inteligentnych i sieciach inteligentnych, to nie tylko odbiorcy końcowi niewiele na ten temat wiedzą - wyjaśnia. - Przedstawiciele branży też często upraszczają i bagatelizują obszary korzyści , a brak zrozumienia dla tych problemów pokrywają lekceważącymi uwagami.

I to w kraju, w którym mamy przestarzałą strukturę całej branży, raczkującą konkurencję między dostawcami i sieci przesyłowe, którym każdej zimy grozi katastrofalna zapaść?

- Polacy nie zdają sobie sprawy, że inteligentne sieci to możliwość przeskoczenia dystansu cywilizacyjnego, który dzieli nas od najbogatszych społeczeństw. Mamy jednak szczęście, że Urząd Regulacji Energetyki dostrzega tą szansę. URE chętnie wspiera rozwiązania innowacyjne. W dodatku ze wszystkich symulacji wynika jednoznacznie, że ta technologia powinna wyraźnie potanieć przy masowym zastosowaniu - podkreśla Starakiewicz.

Autorzy badania narzekają, że pomimo wysiłków energetyków i całego przemysłu, by stworzyć narzędzia oszczędzania energii przyjazne odbiorcom, wielu z nich nadal nie ma informacji lub odpowiedniej motywacji, by dokonywać lepszych wyborów energii.

Wiedza konsumentów jest niezbędna, żeby coś się poprawiło. IBM nazywa wręcz ignorancję klientów nowym problemem energetycznym. Badanie wykazało bowiem ścisły związek pomiędzy wiedzą odbiorców, a oczekiwaniem zmian i akceptacją innowacji w energetyce. 61 proc. respondentów, dysponujących ugruntowaną wiedzą o energii i jej cenach, pozytywnie ocenia plany tworzenia inteligentnych sieci i inteligentnych liczników. Wśród osób z niewielką wiedzą na ten temat, pozytywnie ocenia te plany jedynie 43 proc. osób.

- Odnotowaliśmy znaczny postęp w dziedzinie nowych technologii oszczędzania energii. Jednocześnie wielu odbiorców nie rozumie ofert kierowanych do nich i korzyści, jakie z nich płyną. Tegoroczne badanie wskazuje potrzebę edukacji z użyciem zrozumiałych terminów oraz za pomocą odpowiednich kanałów komunikacji. Ludzie chcą oszczędzać, musimy im tylko pokazać jak to robić - mówi Elżbieta Starakiewicz.

A jak można skutecznie edukować konsumentów energii? Ciekawą akcję uruchomili dostawcy energii w Teksasie. To duży rynek, trochę podobny do naszego, na którym czterech dużych graczy wspólnie stworzyło konsumencki portal społecznościowy. Klienci mogą sprawdzać, ile za prąd płaci ich sąsiad. To w uproszczeniu. Portal jest bogatym źródłem informacji, przydatnym dla dociekliwego konsumenta, który chce łatwo znaleźć najdogodniejszą dla siebie ofertę.

Dostępność informacji to jedno, ale czynniki społecznościowe z pewnością motywują do zainteresowania się problemem i przemyślanych wyborów."

 

artykół pochodzi ze strony: www.next.gazeta.pl